NAWIERZCHNIE 10 Mamy też rozwiązanie, które jest dla Dynapac charakterystyczne – inteligentny system zagęszczania, który automatycznie wykrywa optymalną częstotliwość wibracji i dostosowuje ją do podłoża. Podłoże rezonuje, a system dobiera parametry w taki sposób, żeby zagęszczanie było efektywne i stabilne w danych warunkach. A co z kontrolą całego procesu i dokumentowaniem jakości? Mamy system NEXUS, który kontroluje cały proces budowy: od ładowania mieszanki mineralno-bitumicznej na samochody (temperatura, tonaż), przez czas przejazdu z wytwórni na budowę, po rozładunek na rozkładarkę. System mierzy temperaturę, sprawdza ilość wbudowanej masy oraz parametry wykonania: szerokość, grubość oraz niweletę/spadki. Systemy te dodatkowo komunikują się między sobą. Jest to ważne nie tylko w kontekście kontroli pracy, ale też jej dokumentacji. Podczas rozmowy z wykonawcą czy inspektorem mamy dostęp do konkretnych danych, które możemy zaprezentować. Jest to bardzo ważne również z perspektywy odbiorów. Oczywiście wymaga to też zmian w zakresie podejścia do odbiorów, bo nadal bywa tak, że wymagane są metody konwencjonalne (tj. odwierty czy klasyczne pomiary) – niezależnie od tego, co pokazuje cyfrowy zapis. Ale cyfryzacja procesu jest nieunikniona. Jak wygląda pakiet wsparcia dla klienta, który kupuje zestaw maszyn czy nawet pojedyncze egzemplarze? Czy w pakiecie są szkolenia, a jeśli tak, to ile trwają i jak wygląda ich organizacja? W procesie inwestycyjnym szkolenia są standardem – niezależnie od skali zamówienia. Przy dostawie jednej maszyny albo całego zestawu na budowie pojawia się nasz serwisant. Wielu z nich to dawni operatorzy, którzy mają bogate doświadczenie. Początkowo towarzyszą oni operatorom przy maszynie, pokazują ustawienia i wspierają na próbnych odcinkach w zakresie: wbudowywania masy, zagęszczania i podstawowych procedur. Kluczowe jest też to, co dzieje się w trakcie pracy. Operatorzy mają bezpośredni kontakt z naszymi serwisantami. Jeżeli pojawia się błąd na wyświetlaczu, to oczywiście pomagamy i tłumaczymy, co należy sprawdzić i jak zareagować. Dla stałych klientów organizujemy ponadto wyjazdy szkoleniowe do naszych fabryk, gdzie mogą oni zobaczyć, jak wygląda proces produkcji, poznać budowę maszyny czy skorzystać z symulatorów. Jaką rolę odgrywa polski rynek w Państwa globalnej grupie? Polska jest dla nas bardzo ważna m.in. dlatego, że jesteśmy obecnie największym placem budowy w Europie. Mamy tutaj ludzi z dużym doświadczeniem: serwisantów, sprzedawców i specjalistów ds. szkoleń. Zazwyczaj w Polsce testujemy też prototypy nowych maszyn na placach budów. Z wieloma klientami z Polski współpracujemy od wielu lat – są to często bardzo bliskie, partnerskie relacje. W Polsce mamy ponadto zaplecze organizacyjne i techniczne, a część naszych działań, zwłaszcza serwisowych i logistycznych, naturalnie wspiera również inne rynki w regionie. Polska to swego rodzaju hub, obsługujący 32 kraje Europy Środkowej, Ukrainę, Bałkany i Azję Środkową. Przejdźmy do tematu zakupów. Załóżmy, że mamy właściciela firmy wykonawczej, który dysponuje budżetem, rozwija się, wygrał przetarg albo modernizuje park maszynowy. Na co powinien zwrócić uwagę przy zakupie maszyn? W Polsce czynnikiem determinującym jest cena. Każdy klient dysponuje jakimś budżetem, ale jeśli mówimy o rynku maszyn drogowych renomowanych marek, to nie można patrzeć tylko na cenę tych maszyn w chwili zakupu. Pierwsza rzecz to sprawdzony dostawca, który działa w danym kraju i ma tam: siedzibę, pracowników, serwis i magazyn części zamiennych. Firma jest w Polsce zarejestrowana, płaci podatki i utrzymuje zespół, co daje większą gwarancję stabilności. Druga rzecz to serwis i dostępność części. Proszę sobie wyobrazić następującą hipotetyczną sytuację: w centrum Warszawy czy Krakowa stoją dwie rozkładarki z masą (w każdej po 40 ton) i nagle obie się psują i blokują ruch. Pojawia się presja czasu, bo często naprawy pozwalające na udrożnienie ruchu trzeba wykonać w weekend. Wtedy liczy się zdolność szybkiej reakcji dostawcy, a zależy ona od tego, czy firma ma: ludzi, narzędzia, logistykę, części i kompetencje. Po trzecie: części zamienne. Mamy centralny magazyn części w Bremie w Niemczech i duży magazyn w Katowicach. Większość krytycznych części magazynujemy w Polsce. Czasem uzgadniamy z klientem, że trzymamy na stanie konkretne elementy pod jego flotę – np. w sytuacji, gdy klient nie chce zamrażać kapitału, a my chcemy minimalizować przestoje. Po czwarte: gwarancja. Standardowo wynosi ona dwa lata, ale na określonych zasadach udzielamy też gwarancji pięcioletnich. I jeszcze jedna rzecz – wartość rezydualna maszyny: od momentu zakupu, przez eksploatację i wymianę części zużywających się, aż do momentu sprzedaży. Maszyna renomowanego dostawcy, serwisowana zgodnie ze standardami, po 10 latach ma konkretną wartość i bez problemu może zostać sprzedana.
RkJQdWJsaXNoZXIy NDI0NjE=