06 NAWIERZCHNIE O stanie polskiej branży budownictwa drogowego, nowoczesnych maszynach wykorzystywanych w tym sektorze, ekologii i ESG, a także o perspektywach i prognozach na przyszłość rozmawiamy z Tomaszem Przeradzkim, Prezesem Zarządu Dynapac sp. z o.o. Panie Prezesie, jest Pan od lat związany z branżą nawierzchni asfaltowych. Jak z Pana perspektywy, czyli osoby zasiadającej w zarządzie Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych, wygląda obraz branży w grudniu 2025 roku? Grudzień 2025 to – mówiąc wprost – moment trudny. W porównaniu do zeszłego roku obserwujemy zdecydowany spadek liczby zamówień. To przekłada się na kondycję branży i na ilość pieniędzy, które realnie trafiają na rynek, a to z kolei hamuje rozwój sektora asfaltowego. Dla porównania: pod koniec 2024 roku – z perspektywy dostawcy maszyn – mieliśmy duży wzrost zamówień, w tym także na części zamienne. Zima to czas, kiedy klienci inwestują w swój park maszynowy i przygotowują się do sezonu. W tym roku – szczególnie w obszarze serwisu i aftermarketu, czyli obsługi posprzedażowej – widzimy spadek zamówień o ok. 30%. Dla mnie jest to sygnał ostrzegawczy. Musimy z nadzieją oczekiwać dobrych informacji z początkiem sezonu, dotyczących przede wszystkim liczby nowych przetargów. Niestety w tym roku nie obserwujemy efektu „mobilizacji przed Najważniejsze są przewidywalność i regularność sezonem”. Jeżeli nasi kontrahenci nie są gotowi do inwestycji w odnowienie parku maszynowego, to nie jest to dobry sygnał. Bądźmy jednak dobrej myśli. Skąd, Pana zdaniem, bierze się to wyczekiwanie? Obecnie jest po prostu mniej kontraktów – zarówno tych ogłaszanych przez GDDKiA, jak i przez samorządy. Środki rozkładają się inaczej i następuje redystrybucja. Widać to również po konkurencji w przetargach. Jeżeli na drogach samorządowych – nawet po wschodniej stronie kraju, gdzie zazwyczaj tych środków było więcej – do jednego przetargu o wartości 67 mln zł startuje osiem firm, to nie jest to dobra informacja. Dziś konkurencja w przetargach rośnie, bo tych przetargów jest mniej. Drugi powód to niewydolność struktur administracyjnych. Cykl realizacji inwestycji – od wygrania przetargu do przysłowiowego wbicia łopaty – w niektórych wypadkach trwa nawet trzy lata. Trzeba pozyskiwać zgody środowiskowe i pozwolenia na budowę. Wydaje się, że brakuje pracowników administracji, więc procesy spowalniają. Tomasz Przeradzki – menedżer z ponad 30-letnim doświadczeniem w branży drogowej i maszyn budowlanych. Od 2017 roku pełni funkcję Prezesa Zarządu Dynapac Sp. z o.o., odpowiadając nie tylko za działalność spółki w Polsce, lecz także za zarządzanie rynkami Europy Wschodniej. Wcześniej przez wiele lat zajmował kluczowe stanowiska kierownicze w międzynarodowych firmach z sektora przemysłowego, m.in. Prezesa Zarządu Metso Minerals Polska oraz Svedala Polska, a także Dyrektora Generalnego Atlas Copco Polska. Od 2012 roku nieprzerwanie zasiada w Zarządzie PSWNA, aktywnie angażując się w inicjatywy na rzecz rozwoju, standaryzacji i profesjonalizacji sektora drogowego w Polsce. Jest absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
RkJQdWJsaXNoZXIy NDI0NjE=